Śpieszmy umaić świat w maju….

Maj to miesiąc wielkich uroczystości, a dla florystów czas pełen pracy i spore pole do popisu. Aaach wiooosna….…tak bardzo chciałoby się umaić cały świat. Uwijmy wianki….duuuużo wianków.

Komunia Święta, szczególnie pierwsza, to ważny dzień w życiu człowieka. W naszej kulturze jest to pierwszy sakrament, który przyjmuje się w sposób świadomy, a drugi, po chrzcie, tak ważny w naszym życiu religijnym. Często istota tego sakramentu zagubiona zostaje poprzez skupianie uwagi na sprawach będących jedynie otoczką uroczystości, na strojach komunijnych, prezentach, jaki film zostanie nagrany, jakie wianuszki będą zdobić główki dziewczynek.
Wszyscy wiemy, że wianki komunijne to nie jest dla kwiaciarń bardzo intratne zajęcie. Jednak nie powinno się tego lekceważyć. rezygnacja z tych zleceń niezwykle zubaża naszą ofertę usług, a wiadomo, że każde zlecenie generuje kolejne. Każdy klient jest ważny, a w dobie kryzysu powinniśmy o niego dbać szczególnie.

Aby wianuszek komunijny znalazł aprobatę księdza i rodziców dziecka przyjmującego ten sakrament musi być skromny, filigranowy i bardzo delikatny.

Dobrze, gdy jedynie subtelnie uzupełniają wizerunek dziecka i podkreślają uroczystość tego szczególnego dnia. Nigdy nie powinny dominować, czy mocno rzucać się w oczy… W dekoracjach komunijnych króluje biel i jasny róż. Z wielkiej palety kwiatów wybierzemy wrotycze, maleńkie różyczki i śniedki. A najbardziej odpowiednia zieleń to asparagusy, eukaliptusy i oczywiście bardzo tradycyjne mirty. Do uwicia tego delikatnego wianka (fot 1) zastosowano 3 gałązki Ozothamnusa, 3 sztuki Limonium i pojedyncze płatki dwóch goździków.


Bazą był drut o grubości 1,6 mm owinięty papierową taśmą florystyczną. Ten radosny, pastelowy wianek (fot 2) został uwity z mieszanych kwiatów, takich jak goździki, pojedyncze kwiatuszki czosnku, Ozothamnus, drobne fragmenty japońskiej Skimii.


Na koniec w gotowy wianek wklejono pojedyncze kremowe hiacynty. Kolejny wianek (fot 3) wykonano na pasku sztywnej folii, na którą naklejono pojedyncze listki eukaliptusa.


Na tak powstałą bazę klejem do żywych roślin firmy Oasis naklejono pojedyncze kwiatuszki czosnków, drobne kwiatki żarnowców i kawałki kwiatostanów kaliny koralowej. Dwa ostanie wianki (fot 5 i 6) zostały wykonane techniką nadziewania.

 


Pierwszy to nadziane na drut płatki goździka, w drugim przypadku nadziano okrągłe listki eukaliptusa, pomiędzy które wklejono kwiatuszki Ozothamnusa, odrobinę kaliny koralowej i pojedyncze kwiatki czosnków. Ten wianuszek fantastycznie uzupełnia przestrzeń wokół koczka. Wdzięcznie też wyglądać będzie fragment wianuszka, czyli tak zwany półwianek, który przypniemy do włosów wsuwkami. Wianuszki to jedyna dopuszczona przez kościół dekoracja kwiatowa towarzysząca dzieciom podczas tej uroczystej chwili. Dlatego sztucznym wiankom mówimy zdecydowane NIE! Nie są w stanie wytrzymać konkurencji prawdziwych, żywych, pachnących wiosną, majowych kwiatów.

Powrót